"Wspólna" budowa domu na działce partnera

"Wspólna" budowa domu na działce partnera

"Wspólna" budowa domu na działce partnera
Justyna Witkowska

„Działka jest jego, ale dom wybudowaliśmy wspólnie, za nasze wspólne oszczędności”. To zdanie w mojej kancelarii zwiastuje zazwyczaj bardzo trudną i bolesną sprawę. Budowa domu na cudzym gruncie to jeden z największych i najczęstszych błędów finansowych, jakie popełniają osoby żyjące w nieformalnych związkach.

Zasada: to co na gruncie, należy do właściciela gruntu

Polskie prawo opiera się na starej, rzymskiej zasadzie superficies solo cedit. W dużym uproszczeniu oznacza ona, że wszystko, co jest trwale związane z gruntem, dzieli los prawny tego gruntu.

Przekładając to na język ludzki: jeśli wbijecie pierwszą łopatę, wylejecie fundamenty i postawicie przepiękny dom za 800 tysięcy złotych na działce, która w księdze wieczystej należy tylko do Twojego partnera – ten dom jest w 100% jego. Ty nie jesteś współwłaścicielem nieruchomości.

Co po rozstaniu?

Gdy miłość wygasa, partner, który jest właścicielem działki, ma prawo w tym domu zostać. Co z osobą, która dorzuciła do budowy oszczędności życia? W świetle prawa przysługuje Ci tzw. roszczenie o zwrot nakładów.

Możesz domagać się przed sądem oddania pieniędzy, które zainwestowałaś w cudzy majątek. Problem polega na tym, że to na Tobie ciąży obowiązek udowodnienia, ile dokładnie wydałaś. Bez imiennych faktur, przelewów z własnego konta i twardych dowodów, odzyskanie tych środków graniczy z cudem.

Jeśli jesteście po rozstaniu i stoisz przed widmem trudnej walki o odzyskanie swoich pieniędzy wpakowanych w cudzą nieruchomość, w moim e-booku KONIEC pokazuję krok po kroku, jak przygotować się do takiego rozliczenia i o co musisz zadbać, zanim pójdziesz do sądu.


Przelewy między partnerami i wspólny remont

Jak uniknąć podatku od darowizny?

Wspólny kredyt bez ślubu a własność mieszkania

Jak nie zostać z długiem i bez lokum?